środa, 10 czerwca 2009

Nocne wypady

Zapewne i wam zdażają się dni a raczej wieczory kiedy nie macie co ze sobą zrobić... ja taki wieczór miałem kilka dni temu. Postanowiłem ruszyć w teren zabierając ze sobą moją przyjaciółkę i jej nowy fotograficzny nabytek :) . Stwierdziliśmy jednogłośnie, że fajnie byłoby wykonać zdjęcia ruchliwej ulicy. Do tego zadania użyliśmy statywu a raczej Marta :) mi pozostało posiłkowaniem się murkiem :) poniżej przedstawiam swoje efekty. Dodam, że na zdjęciu poniżej udało mi się uwiecznić piorun hehe ja to mam farta :D


czwartek, 4 czerwca 2009

Karpacz, Karpacz i jeszcze raz Karpacz

Od ostatniego wpisu dużo się działo (sesja, praca lic, szkoła rodzenia itd...) ogólnie mówiąc duzo na głowie. Nawet teraz pisząc tego posta siedzę w hotelu w Karpaczu bo wypadł mi kolejny wyjazd ale sami widzicie, że o was (moich czytelnikach pamietam :) i informuję o tym co aktualnie u mnie słychać. Korzystając z okazji chciałbym wszystkim tym, którzy tu zaglądają podziękować za zainteresowanie moją osoba i tym co robię :)
ps. Jak wrócę do domu to wkleję foty :)

niedziela, 17 maja 2009

Pierwsze w tym roku grillowanie

Z uwagi na fakt iż wolnego czasu mamy bardzo mało a wolnych weekentów jeszcze mniej postanowiliśmy tegorocznego grilla zaplanować duuużo wcześniej i wpisać na stałę w kalendarzu. Poniżej znajdziecie fotoreportaż z tego jak, że pełnego pyszności dnia :)

nawet ja się załapałem na zdjęcie :)

...kiełbaski i kaszanka wyszły pyszne...

... piwko też było :D

Aż wstyd się przyznać ale ten mecz przegrałem z siostrzeńcem :(


Ja moja siotra Ula i kuzyn Łukasz.

sobota, 16 maja 2009

Poznaliśmy sąsiada

Dokładnie w lutym przeprowadziliśmy się z Justyną do kawalerki i dopiero kilka dni temu poznaliśmy się z sąsiadami, którzy mają ogródek zaraz obok nas. Czestym gościem w naszym ogródku jest ich kot, którego uwieczniłem na zdjęciach poniżej.



wtorek, 28 kwietnia 2009

Domowa sesja o północy

Jak to mówią kiedy się człowiek nudzi wpada na dziwne pomysły. Być może pomysł z rozstawianiem sprzętu o 23:30 było szaleństwem ale przynajmniej oceńcie wyniki. Na zdjęciu oczywiścia ja, moja żona Justyna i Mateusz (w brzuchu).